"Tu radio Warszawa, świeża dostawa, tańczy każda ulica, buja się cały kraj"
Już niebawem cała stolica będzie bujać się w jednym rytmie. 6 maja rozpoczyna się siódma edycja Warsaw Challenge, największego święta hip hopu w kraju.
Warsaw Challenge to otwarte mistrzostwa Warszawy w breakdance. Bboyowe ekipy z całego świata będą walczyć o puchar Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy. Bitwa toczy się o milion groszy.
Pierwsza edycja imprezy miała miejsce w 2005 roku, a jej pomysłodawcą był nieżyjący już Artur Zalewski. Po jego śmierci kontynuacją festiwalu zajęli się Michał Pełka i Piotr Zaczyński. Wszystkie koszty pokrywa Miasto Stołeczne Warszawa, które jest głównym organizatorem Warsaw Challenge.
Gwiazdą tegorocznej imprezy będzie legendarna ekipa De La Soul z USA i francuski zespół Hocus Pocus, często porównywany do The Roots.
Wstęp na imprezę jest darmowy.
6-8 maja
Warszawa, Amfiteatr w Parku Sowińskiego
źródło: http://www.warsawchallenge.pl/
niedziela, 17 kwietnia 2011
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
Um piiii tiiiiiit!
Nie tylko soulem, nie tylko kawą człowiek żyje ;) Zapraszam do zapoznania się z poniższym materiałem ;)
wtorek, 5 kwietnia 2011
zasoulowane w Tobie na amen
Są albumy do których stale się powraca. Ciągle brzęczą w uszach, kręcą się w odtwarzaczach niezliczoną ilość razy, przywołują na myśl konkretne miejsca, zdarzenia, ludzi, klimat, zapach i nastrój. Działają na wszystkie zmysły, dogłębnie przenikają, zapisują się w jakiejś niezbadanej szufladce w mózgu, z której co jakiś czas szepczą i przypominają o sobie. Po roku, 5 latach, 15, 20... Ostatni przypadek jeszcze mnie nie dotyczy, ale mam nadzieję, że jeżeli w wieku 43 lat będę słuchać np. "How I got over" The Roots to będą oni przywoływać wspomnienia z wakacji 2010, "Soldier of love" Sade zawsze będzie sierpniowym porankiem w Xaver,"Troubadour" K'naana tworzeniem choreografii na Grünwaldzie na przestrzeni 2x2, a "Introducing Joss Stone" zawsze przywołuje na myśl wrocławski dworzec pkp ;) Przykładów można podawać w nieskończoność, a każdy z nich niesie ze sobą potężną, bardzo zróżnicowaną dawkę emocjonalną.
Wczoraj przypomniał mi się Maxwell ze swoim "BLACKsummers'night" z 2009. Melancholijnie, magicznie i subtelnie. Nieprzeciętny gość rodem z Brooklynu zachwyca za każdym razem :)
A Wam jaki album szczególnie zapadł w pamięci?
Wczoraj przypomniał mi się Maxwell ze swoim "BLACKsummers'night" z 2009. Melancholijnie, magicznie i subtelnie. Nieprzeciętny gość rodem z Brooklynu zachwyca za każdym razem :)
A Wam jaki album szczególnie zapadł w pamięci?
piątek, 25 marca 2011
Mam jeden niewinny nawyk
Jak potwierdzają amerykańscy naukowcy "mała czarna" wzmacnia przyjaźnie, a jej wspólne picie wpływa lepiej na nawiązywanie relacji niż spotkanie przy piwie, coli, czy jakimkolwiek innym trunku. Z doświadczenia wiemy, że niezapomniane kontakty można też nawiązać przy napojach zupełnie innego typu, ale przyznam, że badanie naukowców z Colorado bardzo mi się podoba ;)
Dla mnie szalenie istotnym elementem jest jeszcze miejsce, w którym pijemy wspólnie tą małą czarną. Dziś prezentacja jednego z nich ;)
Od jakiegoś czasu można zauważyć, że w Opolu faktycznie rozwija się "kultura kawowa" i klienci mają większy wybór co do miejsca, w którym chcą spędzić czas przy kawie. Ja ze względu na ofertę, bliskość, atmosferę i wyśmienitą załogę baristów wybieram Book a Coffee ;)
Wszelkie niedociągnięcia techniczne, zbyt długi czas trwania,brak efektownych przejść i inne różnorodne uwagi wytknie mi niebawem redaktor Michał, którego bardzo pozdrawiam i jednocześnie informuję, że nie pojawię się na poniedziałkowych warsztatach internetowych ;)
Enjoy the weekend!
Dla mnie szalenie istotnym elementem jest jeszcze miejsce, w którym pijemy wspólnie tą małą czarną. Dziś prezentacja jednego z nich ;)
Od jakiegoś czasu można zauważyć, że w Opolu faktycznie rozwija się "kultura kawowa" i klienci mają większy wybór co do miejsca, w którym chcą spędzić czas przy kawie. Ja ze względu na ofertę, bliskość, atmosferę i wyśmienitą załogę baristów wybieram Book a Coffee ;)
Wszelkie niedociągnięcia techniczne, zbyt długi czas trwania,brak efektownych przejść i inne różnorodne uwagi wytknie mi niebawem redaktor Michał, którego bardzo pozdrawiam i jednocześnie informuję, że nie pojawię się na poniedziałkowych warsztatach internetowych ;)
Enjoy the weekend!
czwartek, 17 marca 2011
Erykah Badu w Polsce!
Człowiek zjawia się w swym akademikowym pokoju jedynie na pół godziny i dochodzą do niego takie informacje, że nie jest już w stanie zrobić tego obiadu, o którym marzył jeszcze 5 minut temu ;) Jak podała agencja Good Music, 6 sierpnia po raz kolejny zawita u nas Erykah Badu, niekwestionowana królowa neo soulu. Artystka wystąpi w Amfiteatrze w Parku Sowińskiego w Warszawie.
Nie podano jeszcze szczegółowych informacji, chociażby tych dotyczących ceny biletów.
Dokładnie rok temu, pod koniec marca, miała miejsce premiera najnowszego krążka Badu - "New Amerykah Part II: Return of the Ankh". W tym roku ma się ukazać ostatnia część trylogii.
Kawałek z ostatniej płyty:
zbieram ekipę na wyjazd, zgłaszać się ;)
Nie podano jeszcze szczegółowych informacji, chociażby tych dotyczących ceny biletów.
Dokładnie rok temu, pod koniec marca, miała miejsce premiera najnowszego krążka Badu - "New Amerykah Part II: Return of the Ankh". W tym roku ma się ukazać ostatnia część trylogii.
Kawałek z ostatniej płyty:
zbieram ekipę na wyjazd, zgłaszać się ;)
wtorek, 15 marca 2011
Track 2 - odgrzewana MCZ!
To było mniej więcej rok temu. Gdzieś między Wrocławiem, a Opolem, w okolicach trzeciej nad ranem z ust Moniki P. padła nazwa "mała czarna". Wracałyśmy z długo wspominanego, wytwornego balu i faktycznie miałam wtedy na sobie małą czarną, jednak sprawa nie dotyczy sukienki, a nazwy audycji, która 13.03.2010 po raz pierwszy pojawiła się na antenie studenckiej rozgłośni Radio - Sygnały. Faktem jest, że nie gościła tam zbyt często, pojawiała się i znikała, niemniej stale zaprzątała umysł Marty M. skutecznie odciągając ją od wszelkich spraw związanych chociażby z pisaniem pracy licencjackiej. Ale kto by się tym przejmował ;)
Istotą "Małej Czarnej" jest kawa, soul i różnorodne pasje, o których opowiadali zapraszani do studia goście. Ten blog będzie poniekąd formą powrotu do "Małej Czarnej". Coś dla kawoszy i coś dla tych, którzy chcą musnąć trochę soulu ;)
Na początek legendarnie! Geniusz z Georgii ;)
I nieco o kawie, skoro ma być kawowo.
Istotą "Małej Czarnej" jest kawa, soul i różnorodne pasje, o których opowiadali zapraszani do studia goście. Ten blog będzie poniekąd formą powrotu do "Małej Czarnej". Coś dla kawoszy i coś dla tych, którzy chcą musnąć trochę soulu ;)
Na początek legendarnie! Geniusz z Georgii ;)
I nieco o kawie, skoro ma być kawowo.
czwartek, 3 marca 2011
Track1 - Warsoul
Blogowanie ma dwie istotne właściwości: 1) posty powinny pojawiać się regularnie 2) grozi emocjonalnym ekshibicjonizmem. O ile pierwszą udało mi się już znacznie naruszyć, o tyle przed drugą będę się wzbraniać. Liczę na to, że małoczarny blog nie stanie się jednym ze źródeł wnikliwej analizy psychiki autora. Ale mniejsza z tym, późna pora, czas na konkret. Muzyka. W drugim poście miałam zamiar wyjaśnić kwestię "Małej Czarnej" (co, jak, gdzie, dlaczego,po co???), ale w obliczu zbliżających się wydarzeń, temat ten zostanie zepchnięty na dalszy plan. Prędzej, czy później i tak do niego powrócę.
Sprawa jest kosmicznie ważna. Warsoul. Kto jeszcze nie wie, o co chodzi, ten na pewno zaraz to wyfacebookuje. Jeżeli chce być na bieżąco, niech polubi - warto. Ten, kto słucha i miłuje się w szeroko pojętych czarnych brzmieniach i cierpi na brak dobrych imprez w tym klimacie, powinien być zadowolony. Nawet bardzo. Gwarantuję ;)
Warsoul to nieprzeciętny cykl imprez klubowych, który odbywa się w naszej stolicy. Dane było mi uczestniczyć w tej imprezie raz i odcisnęła ona ogromne piętno na mej psychice ;) 12.02 dwaj panowie z St. Louis - Black Spade i Coultrain dali fantastyczny koncert w klubie Powiększenie. Zafascynowana, niczym neofita soulowy, będę teraz nieść wszędzie wieść o warsoulowych wydarzeniach. Skutecznie robi to Maceo Wyro - jeden z głównych organizatorów imprezy:
W ten piątek (4.03) w Cafe Kulturalna będzie miała miejsce kolejna impreza z tego cyklu. Tym razem zagoszczą u nas Exile i House Shoes. Kto może niech się nie zastanawia, wsiada w pociąg i doskonale bawi za jedyne 25zł! Na zachętę jeden z utworów nagranych wspólnie przez Exile'a i rapera Blu z fascynującego albumu Below The Heavens , którym zaraził mnie toruński Kasik - spec od tych brzmień. Nie odrywajcie uszu do ostatniej sekundy.
Sprawa jest kosmicznie ważna. Warsoul. Kto jeszcze nie wie, o co chodzi, ten na pewno zaraz to wyfacebookuje. Jeżeli chce być na bieżąco, niech polubi - warto. Ten, kto słucha i miłuje się w szeroko pojętych czarnych brzmieniach i cierpi na brak dobrych imprez w tym klimacie, powinien być zadowolony. Nawet bardzo. Gwarantuję ;)
Warsoul to nieprzeciętny cykl imprez klubowych, który odbywa się w naszej stolicy. Dane było mi uczestniczyć w tej imprezie raz i odcisnęła ona ogromne piętno na mej psychice ;) 12.02 dwaj panowie z St. Louis - Black Spade i Coultrain dali fantastyczny koncert w klubie Powiększenie. Zafascynowana, niczym neofita soulowy, będę teraz nieść wszędzie wieść o warsoulowych wydarzeniach. Skutecznie robi to Maceo Wyro - jeden z głównych organizatorów imprezy:
W ten piątek (4.03) w Cafe Kulturalna będzie miała miejsce kolejna impreza z tego cyklu. Tym razem zagoszczą u nas Exile i House Shoes. Kto może niech się nie zastanawia, wsiada w pociąg i doskonale bawi za jedyne 25zł! Na zachętę jeden z utworów nagranych wspólnie przez Exile'a i rapera Blu z fascynującego albumu Below The Heavens , którym zaraził mnie toruński Kasik - spec od tych brzmień. Nie odrywajcie uszu do ostatniej sekundy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)